Język nie powinien decydować o tym, kto pierwszy otrzyma pomoc
My Words powstało z myślą o chwili, w której ktoś potrzebuje pomocy, ktoś inny chce jej udzielić, a jedyną przeszkodą jest brak wspólnego języka.
Nazwa
Sensem produktu jest to, aby człowiek mógł powiedzieć dokładnie to, co miał na myśli, słowami, które sam wybrał, i aby dotarło to do drugiej osoby w całości. Nie wersja uproszczona. Nie to, co akurat znalazło się w rozmówkach. Jego własne słowa.
To także test, który sami stosujemy. Jeśli to, co dociera do odbiorcy, nie jest tym, co dana osoba miała na myśli, narzędzie zawiodło, jakkolwiek dobrze brzmiałby przekład.
Kto je tworzy
My Words tworzy C2 Discovery Labs CIC, spółka interesu społecznego zajmująca się odpowiedzialną technologią dla dobra publicznego i społecznego. Cała nadwyżka jest reinwestowana w ten cel.
My Words zaczęło się od badań nad mediacją dwujęzycznej rozmowy w czasie rzeczywistym, z których powstała aplikacja koncepcyjna o nazwie Turnstone. Rozwinięto ją w działający system i przetestowano w rzeczywistych warunkach. Kto wykonał tę pracę i na czym polegały badania, opisujemy w dziale badania.
Aplikacja została następnie przeniesiona do C2 Discovery Labs CIC, spółki interesu społecznego, tak aby była prowadzona i rozwijana dla dobra wspólnoty i społeczeństwa, a nie jako aktywo komercyjne. My Words to ten sam przetestowany system, pod nową marką i rozwijany dalej. Turnstone jest zastępowany przez My Words, a nie prowadzony równolegle z nim.
Jak o tym mówimy
Istnieje utarty sposób opisywania tego rodzaju produktów i świadomie trzymamy się od niego z daleka. Żadnych obietnic gwarantowanej dokładności. Żadnych sugestii, że narzędzie znosi potrzebę korzystania z tłumaczy. Żadnej futurystycznej otoczki wokół czegoś, co jest w istocie poważnym narzędziem do trudnej pracy.
Ton, do którego dążymy, to ton dobrego praktyka: spokojny, konkretny, jasno oddzielający to, co wiadomo, od tego, czego nie wiadomo.
Czego wymagamy od produktu
Znaczenie ponad słowa
Zadaniem jest przeniesienie tego, co ktoś miał na myśli, wraz z tonem i konkretami, do innego języka.
Niepewność pozostaje widoczna
Tam, gdzie system nie ma pewności, osoba z niego korzystająca dowiaduje się o tym. Milczenie nigdy nie oznacza pewności.
Pytaj, nie zgaduj
Pytanie doprecyzowujące jest lepszym wynikiem niż pewne siebie zdanie, które może być błędne.
Decyduje ocena człowieka
To specjalista prowadzi rozmowę i ponosi odpowiedzialność. Narzędzie wspiera, nie decyduje.
Godność po obu stronach ekranu
Osoba, której udzielana jest pomoc, jest uczestnikiem, a nie przedmiotem. Otrzymuje interfejs w swoim języku i informację o tym, co się dzieje.
Mów, do czego to nie służy
Granica użycia jest opublikowana, aktualizowana i pokazywana osobom korzystającym z narzędzia. Nie jest schowana w regulaminie.
Pytania, wątpliwości, sprostowania
Jeśli pracują Państwo w instytucji, w której to narzędzie mogłoby pomóc, albo uważają Państwo, że coś na tej stronie wyolbrzymia jego możliwości, wolimy o tym usłyszeć.